model: Gosia Rembowska
stylist: Justyna Ostrowska
assistant: Adam Kruszyński
session one – vol. 2
Bez problemow dala sie wywiezc na te bagna? :)
no ba… powiem wiecej – byla zachwycona :D
ech, ta fenomenalna zielen tej sukienki..;>
nice, good job;>
jestem na tak jeżeli chodzi o 4 fotę w zieleni i ostatnią w b&w, gratuluje, ciekawy pomysł
skad ja znam tą zieloną sukienkę, chyba własność stylistki;) piekne zestawienie kolorow. pozytywne zdjecia na rozpoczęcie bloga.
Papieros- a prosze mi powiedziec, gdzie byl rodzice???!! Gdzie??!!
życzę duzo pomysłów autorowi zdjęć. a dla dla Ciebie Justyś kochanie buziak:* (mam nadzieje, ze buzka nie zostanie zmoderowana przez wlasciciela strony;> )
nie bede oryginalna: kolorystyka miodzio. i zdjecie nr 2 takie żywe! modelka jak modelka. nie przycaga specjalnie.
pzdr dla fotografa i asystentow (asystentek?;)
ivo – zastanowie sie co zrobic z tym buziakiem… robie sie zazdrosny :P hehehehe
wiec dotarlem do linka the fresh. znam sie raczej na architekturze niz modelkach, ale chyba po prostu powtorze (po raz n2, tak jak wszsyscy), ze kolory sa spoko. zdjecia troche statyczne, bez historii. trzeba bylo pod latarnia zrobic foty, pod wieczor. wtedy i papieros, i twarz modelki lepiej by zagraly, nie wiem, nie jestem ekspert.
mialem za zadanie napisac dluzszy komentarz, mam nadzieje, ze sie spisalem;D
J, a ty kiedy wreszcie sie troche powyginasz przed aparatem?;P
pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow blogowych;D
no i mi sie dostalo za malego, niewinnego buziaka…;>
derek – co to znaczy “mialem za zadanie napisac dluzszy komentarz”?!?!? juz ja podejzewam czyja to sprawka… zaraz sie z nia policze ;)
prosze tu bez zbednych komentarzy a propos stylistki. oceniajmy zdjecia!!!;> wszelkie wyznania natury duchowej, prosze kierowac bezposrednio do mnie;) odpowiadam tylko na powazne oferty;D
do thefresh: wlasnie, z pretensjami do asystentki:)
vol.3 poproszę..
vol 3 nie bedzie zwawyzbiku… za to backstage sie dzisiaj pojawi ;)
nice blog, good start
jeszcze troche do vogue’a brakuje, ale jest blizej niz dalej. modelka tak srednio na jeza pasuje do tego plenerku, jakas ona za ostra to tego jeziorka. ale numer cztery nawet ujdzie.
dostalam maila z linkiem, ale dopiero dzis znalazlam chwile by zajrzec. Pomysl fajny, lecz ktos juz napisal- troche nie pasuje modelka do calosci.
ech, znam ta suknie:D ta zielona tafta, moglas jej dac delikatniejszy mejkup, np. same kreski ciemniejsze oczy sa dla innego typu urody, ale jest git:)
buziak, J> mam oferte pracy jesli chcesz jako stylistka popraktykowac, dam znaka!!
p.s. boze, wlasciciel bloga chyba sie zdenerwuje, bo wszystkie posty maja wzmianke o Tobie;>
cztery. dwa. (zero;)
dobry wieczór,
obejrzałam blog. ‘barwny’ początek, ze tak powiem:) oby bylo coraz lepiej.
jako kobieta podziwiam tez sukienke, jest cudo. i fajne polaczenie z peruka. Ale wolabym zeby ktos inny mial ja na sobie:)
Great colours! great green. Really like the photos!
niezle kombinujesz
troche zbedny ten papieros nie ma tu dla niego uzasadnienia /rozumiem ze w przerwie i tyle/
i makijaz ma sie nijak do calosci
ale kolory ogolnie super
autor se ciemne oczy wymysli, a trudno z szefem dyskutowac. zero poczucia estetyki…………
coz:)
uczem siem… caly czas uczem siem… :D
a tak btw – stylistka powinna “nawrocic” “szefa” na dobra droge :P
..jako misjonarka nigdy jeszcze nie pracowalam,ale zobaczmy. Moze tego ‘zbłądzonego baranka’ zdolamy nawrocic. Amen!
;)
haaalo! MNIE tez mozesz nawrocic. Nawracej tyle razy ile bedzie potrzeba. bede potulny jak baranek, prometto:*
Moj drogi, pamietaj tylko, ze za darmo sie nie oddaje;)
Twoj dotyk – bezcenny, za wszystko inne zaplace karta mastercard
AKT 1, scena 1
;D
(..ksieżniczka wachluje sie i puszcza zalotne spojrzenie w strone swoich adoratorów..)
rrrrrr, ten wachlarz;>
ja zrobie backstage z tego ;)
oj, nie wiem. bedzie trudno utrzymac modeli w jednej..pozycji
nawet na to nie liczcie!
what goes on in the bedroom, stays in the bedroom;)
dobra, koniec juz, bo to nie pasuje do tematu backstage’a :)
ok,nie ma tematu
;D
czartoryski – no wlasnie backstage to typowa reporterka… wiec nawet lepiej, jezeli “wszystko bedzie w ruchu” :D artystycznie wyjdzie :P
mareczku, no i pamietaj, osobiscie przekaze Twojej żonie jak Ty sie w ogole zachowujesz
sesesesesesese;)
no i sie wsio wydalo;>
ale skoro, tak jak fotograf mowi, sa to zdjecia REPORTERSKIE, to beda one stanowily zrodlo wiedzy o zyciu dla przyszlych pokolen. Dla nauki i wyzszego dobra moge sie poswiecic. zawsze!
no Justyś, nie wymiękaj:)
buahahahahahaha
btw – za to poswiecenie nalezy ci sie medal :D
JA? wymiękać?? wypraszam sobie!
ech..skoro to ma byc na potrzeby biotechnologii..trzeba sie czasem poswiecic;)
tylko przekaz to Ani, zeby potem nie bylo, ze to w jakiejs tajemnicy robimy, no wiesz;D
z reszta sama jej powiem, moze zechce dolaczyc;P to bedzie backstage;>
genialnie- trojkącik!!!
nie poznaje kolezanki, cicha woda..
ja nie smialem proponowac, ale skoro juz taka inicjatywa wyszla, to ją popieram w calej rozciaglosci;)
justys, ja moją żone Anię do wszsytkiego umiem przekonać;) w ogole..to tylko pozostalo ustalic termin gdzie i kiedy, hehe;>
ech, szkoda, ze mnie nikt nie pyta o zdanie…… ;)
zacytuje klasyka:
‘nasza cywilizacja chyli sie ku upadkowi, a Tobie tylko d**** w glowie’ ;P
chlopcy moi kochani, opanujcie sie:)
no ok, juz spokoj;) widze przeciez jak sie wykrecasz..:)
ale pomysl tego reportazu NIE byl moj- zeby nie bylo na mnie!:)
:D
Ale tak czy inaczej, jesli to dla tej..nauki ma byc robione, pozostaje chętnym;]
nie przyznaje sie do Was
;)
(..ksiezniczka wachluje sie i nie przestaje rzucac zalotnych spojrzen..)
;P
najazd kamery na przepiekne oczka…. :D
no patrzcie, mowa byla o zdjeciach, a ten juz kamere wyciaga:>
oj, sie bedzie dzialo
;D dobre ;D
gwoli scislosci, ja tez moge sie dla nauki poswiecic. A z reszta, w tak doborowym towarzystwie..;D
a propos Twojej żony;), jest taki joke o grupowym seksie (jak ktos zna, no to trudno):
-Co myslisz o grupowym seksie?
>no, a kto wzial by udzial?
-No ja
>tak..
-Twoja zona
>no…
-Ty
>ja? ja..nie chce..
-ok, to Ciebie wykreslamy
(a teraz sie smiejemy, drogie dzeci)
naprawde, ja sie do was NIE przyznaje.
ja was NIE ZNAM
;>
za to MY CIE ZNAMY:*
mezczyzni…
dobra “moje” misie-pysie ;) zmykam na urlop, takze przez ponad 2tyg mnie tutaj nie zobaczycie… no chyba, ze w miedzy czasie dorwe jakies internet cafe ;) ciao :)
a kobiety to co…?:>
pstro!
a wlascicielowi bloga zyczymy milego urlopu:)
fajny blog, fajne kolorki
wszystko pieknie, tylko po co ten fajek:(
kolorki cudne!!!
ta fajka to kompletnie wszystko psuje! Reszta fotek wymiata.
sukienka koszmar.





Autor: Lukasz Sowa
60 comments