snowcampowe szalenstwa

miala byc cala masa zdjec z wyjazdu… leniwe widoczki… wstydliwe goralki… krejzole na snowparku… ;) ale jakos nie wyszlo… na stoku bylem gosciem… na snowparku jeszcze wiekszym… no i sprzet przelezal wiekszosc czasu :) za to wyszedl 6-dniowy melanz :D ahhh… ale to byl mega wyjazd :D

snowcamp

snowcamp

snowcamp

snowcamp

snowcamp

snowcamp

snowcamp

snowcamp

snowcamp

snowcamp

snowcamp

snowcamp

Autor: Lukasz Sowa

5 comments

ΞYΞ / edie - to ten melanż noworoczny, co to juz jeden post sie z niej pojawił?? :)

ryba jest bardzo imprezowa, co?? :)

podoba mi sie pierwsze zdjęcie, wygląda dynamicznie, choć szkoda ze slide’em w zakręt nie wchodziłeś na tym skuterze.

Dyziek - Fajna zabawa była:) Zazdroszczę.

katiew - oj był mega wyjazd :)) i jeszcze to uwiecznienie mnie z piersiówką na wyciągu heheh ;)

thefresh - tak edie – to jest z melanzu noworocznego ;) natomiast ten poprzedni zimowy wpis dotyczyl kilkugodzinnego wypadu w gory w trakcie samych swiat :) zatem jest to “spozniona premiera sylwestrowego snowcampu” :D hehehe

oj piersioweczka sie bardzo bardzo przydala :D hehehehe

rabboni - nooo ryba dała radę :) ekstra klimacik :)

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

There was an error submitting your comment. Please try again.