
chlopak z okladki… ;)
Bez udziwnień, bez wodotrysków, bez szału.
Nie wiem, brak mi ‘tego czegoś’, czego zdefiniować nie umiem, bo niby nie ma do czego się przyczepić, ALE.
(gdzie tygrysy?)
szkoda, ze nie umiesz opisac “tego czegos”… z checia bym posluchal :)
motylku… juz chyba przerabialismy gdzie sa te tygrysy… no przeciez w afryce sa :P a przynajmniej po preparatach antymalarycznych ich tam duzo widac :D :D :D
Wiem czego brakuje Kasi:)? Browar w jego ręce;)?
Dobre foto chłopaku:)
thx dyź ;)
Autor: Lukasz Sowa
4 comments