Kolejnym przystankiem naszych afrykańskich wojaży były Parki Narodowe Kenii – Amboseli oraz Masai Mara. Zaraz po wjeździe do pierwszego z nich nie byliśmy w stanie wydusić z siebie słowa. Była to jedyna w swoim rodzaju możliwość obcowania z natura. Na wyciągnięcie ręki grasowały dzikie zwierzęta zupełnie nie zwracając uwagi na nasza obecność. Zresztą nie jestem w stanie opisać słowami jak się wtedy czułem… niech zdjęcia będą małą namiastką klimatu z tych chwil. Zapraszam :)












Autor: Lukasz Sowa
9 comments