Archive for the 'black and white' Category

siostry zamążpójście

16 stycznia 2010 miał miejsce cywilny ślub Kamili i Marcina. Kameralna ceremonia odbyła się w gronie najbliższej rodziny, gdyż dopiero w lecie planowana jest część kościelna z imprezą weselną. Czerwiec już niebawem, dlatego kto zaproszony, niech  szykuje siły na huczną zabawę do rana ;) Najlepsze życzenia dla mojej siostry i jej małżona :D

Contact sheet

3 godziny temu pierwszy raz w swoim zyciu dzialalem na powiekszalniku…. jakims cudem udalo sie zrobic stykowke… nakrecam sie niemilosiernie :D

Welcome to Kenya: Nairobi

Obiecywalem, obiecywalem i w koncu jest :D Aby nie bylo samych zdjec, od razu prosze o wybaczenie za czesty brak ladu w opisie… umysl ze mnie raczej scisly, wiec moze byc roznie ;)

Klika czystych faktow – wylot z Warszawy: 27 grudzien 2008. Aby bylo ponad 1/3 taniej, najpierw tanimi liniami do Londynu, pozniej przez Amsterdam do Nairobi KLMem. Odwiedzone kraje to Kenia i Uganda. Czas – 2,5 tygodnia na miejscu. Uczestnicy: Monika, Marcin, Dorota, Michal, Artur, ja i przewodnik Lonely Planet. Aby nie tracic czasu w pierwszych dniach pobytu juz z Polski zorganizowalismy sobie safarii mailujac z kilkoma firmami specjalizujacymi sie w temacie. Z jednej strony okazalo sie to strzalem w dziesiatke, gdyz po wspolnych ustaleniach odebrali nas z lotniska i zorganizowali hotel… z drugiej jednak strony jak zobaczylismy miejsce, wiekszosc byla delikatnie mowiac – podlamana…

Greton Hotel to niezla opcja na zwiedzianie stolicy, gdyz umiejscowiony jest przy samym downtown, tyle ze w najgorszej z dzielnic ;) Osobiscie bylem maksymalnie nakrecony mozliwoscia skosztowania tej prawdziwej Nairobi, lecz niestety reszta nie podzielala mojego entuzjazmu… szczegolnie jak sie pozniej okazalo, karaluchy chodza calymi rodzinami po pokojach :D Na zdjeciach miejsce wyglada zdecydowanie korzystniej niz w rzeczywistosci… Do tych setek wspolokatorow nalezy dorzucic niesamoita duchote, pomieszana z wonia plesni widocznej na scianach… okno z pokoju wychodzilo na wnetrze budynku, ktore w zaden sposob nie bylo wentylowane…

Za dnia okolica wygladala dosc przyzwoicie, jednak wieczorem byl tam dosc specyficzny, dla mnie niesamowity klimat. Bylo gdzies w okolicy polnocy, jak pierwszy raz sie pojawilismy w tym miejscu. Wjezdzajac, czulem sie jakby ktos mi wcisnal stop klatke – szeroka ulica, dookola pojedyncze samochody i cala masa ludzi, w duzej czesci rozebranych do pasa, rozproszonych we wszystkich mozliwych miejscach… w zdecydowanej wiekszosci – meskiej, wysportowanej postury. Kazdy z nas czul dosc mocne spojrzenia na sobie, gdyz nie czesto pojawia sie jezdzacy samochod o tej porze… w dodatku z 6 bialymi twarzami w srodku. Apogeum emocji pojawilo sie w momencie jak zatrzymalismy sie pod samym hotelem – rozmawiajac z kierowca odwrocilem glowe w kierunku szyby i prawie umarlem na zawal, jak przeszywajaca mnie wzrokiem postac 1,5 metra ode mnie jeszcze szerzej otworzyla oczy ruszajac w moim kierunku. Pierwsza mysl przechodzaca przez glowe – dlaczego ja nie mam aparatu w dloni :D :D :D

Samo Nairobi wyglada zupelnie inaczej niz pozostala czesc Kenii… faktycznie widac tutaj spory przeplyw pieniedzy i cala mase krawaciarzy w downtown. Zreszta jak rozmawialem z jedna studentka mieszkajaca poza stolica – potwierdzila, iz osoby wyksztalcone tylko tutaj moga sie realizowac.

Kasia Gurak

Ma tylko 14 lat i byla w szostce najlepszych modelek konkursu Elite Model Look. Na blogu widzielismy juz ja w reportazu z polfinalow, czy tez finalow regionalnych Elite. Planem bylo zrobienie kilka prostych zdjec do porftolio, ale jak zobaczylem co wyprawia przed obiektywem, przezylem szok… szczegolnie, ze to byla jej pierwsza sesja zdjeciowa :D Teraz tylko czekam, az pojawi sie na swiatowych wybiegach, gdyz takiego potencjalu dawno nie widzialem ;)

african teaser

No i stalo sie! Tyle, ze zadnych sneak peek’ownie bedzie ;) U mnie jest teaser… afrykanski teaser :D Jeszcze tydzien temu nie przypuszczalem, ze tak szybko cos wrzuce z tego menu :D Jednak dzieje sie i to sporo. Ostatnie kilka dni to cala masa spotkan, filmow i przemyslen – wszystko bezposrednio zwiazane z fotografia… Ale najwiekszym bodzcem, do rozpoczecia wyjazdowego cyklu jest “War Photographer” ogladany przed momentem. W sumie nie wiem dlaczego tak pozno go widzialem, ale jak widac – sa tego pozytywy ;) Dostalem fotograficznego kopa, wiec nie moge nie pokazac zdjec z Afryki :) Co prawda tak szokujacych jak Jamesa Nachtweya obrazow oczywiscie nie bedzie, ale za to jest inny, dla wielu malo znany swiat. Dzisiaj wiec podraznie sie troche i rzuce cos na przystawke :D Enjoy ;)

40th floor

model: olga plosaj
makeup: olga zabek
dress: olga turczak
place: marriott hotel

pillow fight

21 luty 2009, warszawa, plac zamkowy, godz. 14:57… wciskamy “play” i lecimy :D

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.























spam… duzo spamu

ostatnio adres mojego bloga wpadl na jakies serwery spamowe… w ciagu miesiaca niechciana kolejka urosla o 1000 komentarzy… mam nadzieje, ze aksimet da sobie rade… dlatego jesli twoj komentarz nie pojawil sie pod tym lub kazdym innym wpisem, prosze o kontakt – namiary w dziale about

ponizej ania “de”… malowala natalia swietochowska… wielkie podziekowania dla kasi majewskiej za organizacje miejsca sesji oraz hotelu marriott i baru panorama za udostepnienie pomieszczenia

elite model look

london… evening time…

ktos tu leci sobie w kulki…

nie ma rewolucji… jest mala czarna :D

po dlugich meczarniach z poprzednia firma hostingowa, w koncu udalo sie pomyslnie przeniesc zawartosci serwera, wlacznie z transferem domen i co najwazniejsze – zalozyc bloga na wlasnym hostingu :) witam wiec wszystkich pod nowym adresem www.poranneespresso.pl :)

gdy nie wszystko idzie po naszej mysli…

to bylo 3 podejscie do organizacji tej sesji… za kazdym razem inna miejscowka i inna koncepcja, gdyz na drodze stawaly osoby, z ktorymi ciezko bylo sie porozumiec w kwestii udostepnienia miejsca… finalnie skonczylo sie na tym, ze nikogo sie nie pytajac, wbilismy sie do opuszczonej spalonej fabryki ;) zreszta to nie byl koniec przygod… tak jakos zeszlo z przygotowaniami, ze pozno pojawilismy sie na docelowym miejscu… rece mi opadly jak zobaczylem co pokazuje swiatlomierz… aby tego bylo malo – po pol godzinie spadl gesty deszcz i zrobilo sie tak ciemno, ze juz nie bylo mozliwosci kontynuowania zdjec… a jednak przez te 30 minut cos powstalo… w kryzysowych sytuacjach czlowiek potrafi zmusic sie do wytezonego myslenia ;) dziekuje calemu zespolowi za wklad w projekt :)

modelka: Edyta Łagutko
zespol: Joanna Adamska, Karol Bukala i Daria Rojecka











winter season

winter season

winter season

winter season

winter season

winter season

winter season

winter season

winter season

winter season

winter season

winter season

winter season

crazy time

many things have changed recently… in my life… in my soul… also my way of thinking is changing all the time… probably it impacts my photography style, which is changing all the time… sometimes there are just commercial shots… sometimes shots of my friends… but there are a days, when I’m putting all my emotions into my photography… probably this is a time, when it happened again… one of my friend – lukasz znojek – asked me to make a backstage of his photo-shooting… and here it is… black and white photos… with huge of contrast… like the last weeks of my life… lots of dirty mess… like the last months of my life… and with a taste of what I’d like to create in the future……… yesterday a fabulous thought came to my mind… to buy a medium format camera… to get smooth tones on the monochromatic film… with outstanding way how out-of-focus areas disappear… using medium format lenses which are truly masterpieces… and so on… maybe i will go for it

after this short blog brake, i have totally different plan… to put something else here… however as in my recent days/weeks/months everything can change in a moment… like today :D

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

lukasz znojek photoshoot backstage

saying “no” to glamour

recently, i feel a need to change my photography style… at least for a “while”… too much glamour is attacking us from everywhere… but i’d like to state here, that this isn’t definitive change… besides, the next blog entries will reveal some nice (i hope) “beauty shoots”… especially that my photo-drawer isn’t empty :P

ostatnio czuje coraz wieksza potrzebe do przynajmniej chwilowego odejscia od “fotografii sterylnej”… za duzo glamouru ze wszystkich stron nas atakuje… ale od razu zaznaczam, iz nie jest to definitywna zmiana… zreszta niedlugo i tak mozecie sie tutaj spodziewac bardziej estetycznych zdjec – szczegolnie, ze moje szuflandia nie zostala jeszcze oprozniona :P

warsaw streets

warsaw streets

warsaw streets

session three

models: Karolina Baran and Jacek Głuchowski
style/make-up: Magdalena Górczyńska

november 11th – our independence day

november 11th - our independence day

november 11th - our independence day

november 11th - our independence day

session two – photo backstage

photo backstage by me and dzelon

session two - photo backstage

session two - photo backstage

session two - photo backstage

session two - photo backstage

session two - photo backstage

session two - photo backstage